Pokazywanie postów oznaczonych etykietą italy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą italy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 października 2014

Czy zakonnice potrafią śpiewać?


Dowodem na to, że zakonnice też potrafią śpiewać i to nie byle jak, jest przykład Siostry Cristiny Scucci. 25- letnia zakonnica podbiła publiczność programu The Voice of Italy i wygrała go za jednym tchem. Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz obejrzałam castingowy odcinek Siostry Cristiny to byłam nim tak samo zaskoczona jak jedna z trenerek Raffaella Carrà :


Bo przecież na co dzień nie widuje się zakonnic w programach talent-show i to jeszcze z tak świetną barwą głosu! Na koniec programu Siostra Cristina wraz z całą publicznością odmówiła w studiu ,,Ojcze Nasz''.

Album ukarze się przed świętami, 11 listopada, a dochód z niego zostanie przeznaczony na cele dobroczynne. Znajdziemy na nim promującą oraz prowokacyjną piosenkę Madonny z lat 80-tych '' Like a Virgin''  tyle, że wykonaną w innej, spokojniejszej tonacji. 


A Wy co sądzicie o Siostrze Cristinie i jej fenomenie?

sobota, 27 września 2014

Italia w obiektywie: Viareggio, Lido di Camaiore, Marina di Massa


Wrzesień, a właściwie to już prawie październik. Większość z nas już od miesiąca chodzi do pracy czy szkoły, natomiast niektórzy dopiero kończą swoje wakacje i wracają na studia. Dlatego w dzisiejszym poście Italii w obiektywie będzie nadmorsko!

Viareggio

 Każdego roku Viareggio przyciąga wieli turystów z Włoch i za granicy. Miasto znajduję się w pobliżu lotniska w Pizie oraz godzinę drogi od Florencji.Gdyby było tam ciepło przez cały rok, to nie zawachałabym się i przeprowadziłabym się tam od razu, ponieważ Viareggio to według mnie perełka Morza Tyrreńskiego.


Głowna aleja miasta to promenada z dużą ilością sklepów i kawiarenek a to wszystko w otoczeniu egzotycznych palm. To również raj dla artystów, ponieważ oprócz pięknych plaż i widoków jest dużo zabytków architektury art deco i elektrycznej- jeden z nich, czyli Gran Cafe Margherita możecie podziwiać na powyższym zdjęciu.


Karnawał we Włoszech to nie tylko Wenecja, za stolicę karnawału uchodzi tam Viareggio, gdzie co roku ma miejsce jedno z największych wydarzeń karnawałowych w Europie.  Przez cały rok Włosi przygotowują z tej okazji ogromne figury bądź wymyślne stroje. Karnawał obchodzony jest tam bardzo hucznie od ponad 100 lat. A Pan, którego widzicie na zdjęciu powyżej to maskotka miasta oraz symbol karnawału- klown Burlamacco.




W Viareggio znajdziemy piękne piaszczyste plaże, niestety prawie wszystkie są płatne bądź należą do jakiegoś hotelu. Bezpłatne plaże znajdziecie po lewej stronie plaży. Natomiast w czasie przypływów uważajcie na meduzy! 




  Za każdym razem kiedy jestem we Włoszech odwiedzam Viareggio i za każdym razem odkrywam coś nowego. Miejsce, które widzicie na ostatnim zdjęciu odkryłam, kiedy byłam tam rok temu i było naprawdę śliczne- otoczone duża ilością palm, ukrywało dużą fontannę i ławeczki dla zmęczonych. Jako, że jestem osobą, która uwielbia fontanny i palmy to od razu spodobało mi się to miejsce.

Lido di Camaiore


Lido di Camaiore to mała miejscowość położona pomiędzy Viareggio a Marina di Pietrasanta. Z Viareggio można przejść do Lido jak z Gdyni do Sopotu, np. na dłuższy spacer :)
Znajdziemy tam również dużo płatnych plaż oraz miejsc wypoczynkowych- taniej niż w Viareggio.






Ciekawym obiektem w Lido jest bardzo fajnie zrobione molo na którym znajdziemy kawiarnie...i to z jakimi widokami! 



Główna ulica w Lido prawie niczym nie różni się od tej w Viareggio. Miasto jest mniejsze i spokojniejsze niż poprzednie, przez co bardziej podoba się starszym osobą.




Mi osobiście bardziej podoba się Viareggio...ale może z czasem mi się pozmienia?
A Wy byliście w tych dwóch miastach? Jeśli tak, to które bardziej do Was przemawia?

Marina di Massa


Marina di Massa leży w ciągu miejscowości plażowych ciągnących się od Viareggio do La Spezia. To nadmorski kurort w Toskanii leżący przy granicy z Ligurią. Turyści wypoczywający na pięknych plażach Marina di Massa często nie zdają sobie sprawy, że 5 km dalej znajduję się urokliwa dzielnica miasta Massa.



Znajdziemy tu piaszczyste plaże z rzędami parasoli oraz miejscami spiaggia comunale - czyli bezpłatne plaże, których wydaje mi się, że jest więcej niż w Viareggio czy Lido ale za to są mniejsze i bardziej zatłoczone.






W sezonie wakacyjnym życie nocne skupia się wokół głównej ulicy ciągnącej się wzdłuż plaży. Natomiast na tarasach niektórych budynków lub na plażach organizowane są dyskoteki. 
Mało kto wie, że to własnie z Massy pochodzi marmur, z którego rzeźbił sam Michał Anioł!

To już wszystko na dziś. Jeśli Wam się podobało to zapraszam do śledzenia mojego bloga bądź instagrama :)

wtorek, 26 sierpnia 2014

Italia w obiektywie: Scandicci, Fiesole, Pisa

Dzisiejszy post Italii w obiektywie jest o 3 małych Toskańskich miasteczkach, które większość turystów nie odwiedza będąc nawet w ich pobliżu, ponieważ zwyczajnie nie wie o ich istnieniu lub jak w przypadku Pizy-odwiedza tylko słynny Plac Cudów.

Scandicci

Scandicci to mała miejscowość w prowincji Florencja, do której jak pisałam w poprzednim poście można dostać się za pomocą tramvii, która jest zdecydowanie moim ulubionym środkiem transportu jak i autobusem.



Na zdjęciu powyżej znajduję się rozpiska wszystkich przystanków po kolei. Całkowity przejazd to pół godziny, a koszt biletu to 1,20 euro, który jest ważny 90 minut. Miasto pomyślało również o zmyłce, dlatego taką trasę przystanków nakleiła w drugą stronę.





Scandicci przez to, że jest o wiele mniejszym i bardziej zazielenionym miejscem niż Florencja jest chłodniejsza- co w upały 40C jest wielki plusem. 



San Bartolomeo in Tuto, czyli Kościół św. Bartłomieja Apostoła to wielki budynek, który otacza dużo zielonych skwerków i palm, a aleja drzew, którą widzicie 
dwa zdjęcia wyżej to droga prowadząca do niego.



Zdjęcie powyżej to 1/4 placu na którym w każdy weekend rozkłada się wielki ryneczek, na którym kupimy dosłownie wszystko, więc jeśli planujecie wybrać się do Scandicci to polecam weekendy.



W samym centrum miasta znajdziemy dużo ciekawych placów zabaw dla maluchów oraz w letnie wieczory,możemy spotkać się tam ze znajomymi i posłuchać koncertu na żywo.



Na moich zdjęciach Scandicci może się wydawać trochę jak opustoszałe miasto, ale to dlatego, że lubię latać we Włoszech z aparatem w czasie siesty. 


A na koniec mała ciekawostka dla miłośników mody- mało kto wie,że to własnie w Scandicci jest fabryka Gucci!

Fiesole

Fiesole to jeszcze mniejsze miasteczko niż Scandicci, również w prowincji Florencji od której jest oddalona o 8 km. Można się tam dostać miejskim autobusem, ale jakim to już będziecie musieli zapytać kogoś we Florencji, bo moja pamięć jest niestety ulotna niczym chwila.



Fiesole mieści się na wysokiej górze, przez co ciągle tam wieje wiaterek. A wszystkie drogi tam prowadzą pod górę. Ku mojemu zdziwieniu to właśnie tam w swoich ogrodzonych wysokim murem willach zamieszkują sławne osoby.





No to teraz czas na trochę kondycji. Na sam szczyt Fiesole niestety nie dojedziemy niczym, więc musimy zdać się na własne nogi - moje po dojściu na samą górę umierały,ale było warto! Z resztą sami zobaczcie!





To się nazywa panorama na miasto, a nie to co widzieliście na Piazzale Michelangelo, ale czas wejść jeszcze wyżej i coś zwiedzić.







Na samiutkim szczycie mieści się dawny klasztor z paroma małymi ogródkami w środku, które są na prawdę urocze, a tuż obok klasztoru - cmentarz, więc może lepiej nie zapuszczać się tu po zmroku?

Pisa

Na koniec miasto słynące z krzywej wieży o której dziś nie będzie! Przyznajcie się bez bicia, kto z Was był w Pizie tylko na Piazza Miracoli (Plac Cudów) na którym mieści się m.in krzywa wieża, a nie zwiedzał miasta? Zapewne większość z Was. Z resztą kiedy ja byłam w Pizie po raz pierwszy to też tylko zwiedzić Piazza Miracoli, ale rok temu udało mi się to nadrobić i powróciłam tam, tym razem zwiedzając miasto i buszując po tamtejszych sklepach omijając Piazza Miracoli.



Ścisłe centrum Pizy to niewielki obszar po którym możemy spokojnie poruszać się pieszo. Na zwiedzenie samej Pizy spokojnie wystarczy nam jeden dzień. Natomiast jeśli chcecie zwiedzić Piazza Miracoli i wchodzić tam wszędzie gdzie się da, to potrzeba Wam na to 2 dni, przez duże kolejki.




Nabrzeże- urocze o każdej porze dnia i nocy. Obok możemy zobaczyć niesamowite budynki i place (Piazza Garibaldi, Piazza XX Septembre, Palazzo Blu, Santa Maria della Spina).



Przyjemnie jest pochodzić tutejszymi uliczkami, nie tylko tymi głównymi ale i również tymi węższymi, mniej zaludnionymi. Można zajrzeć do kafejki, można też obczaić co na swoich straganach mają uliczni sprzedawcy.




Piza może szczególnie nie zachwyca tak jak inne miasta,ale jest klimatyczna i przyjemna.

To już koniec na dziś. Jeśli Wam się podobało to zapraszam do śledzenia mojego bloga bądź instagrama, gdzie dodaje na bieżąco zdjęcia z jakiś podróży.